Mała kronika ogrodowa

22.01.2007

Ciekawsze roślinki posadzone przez nas w ogrodzie to cedr srebrzysty, katalpa, miłorząb, magnolie i rododendrony.

Są też brzozy płaczące, jeszcze bardzo delikatne, oraz brzoza czerwonolistna. Wzdłuż jednego z płotów powoli rośnie rząd nadmorskich sosenek. Na obrzeżach ogrodu jest też sosna czarna, himalajska i słoweńska. Kilka świerków serbskich

ma już po 2 sezonie prawie po metrze wysokości! Ten rodzaj świerków odznacza się bardzo malowniczym pokrojem (gałęzie

już po kilku latach zwisają w dół, jak w starych świerkach górskich), ale są one dość wąskie, dzięki czemu nie zabierają wiele miejsca na szerokość. Koło rozłożystego jałowca zamieszkał świerk inversa, który również jest wąski, ale wymaga prowadzenia

przy podporach, ponieważ z natury rzeczy ma tendencję do płożenia się.

Krokusywiosna 2006bezbez

jabłońNiecodzienny gośćirysy

szarotkaświerk serbski i mariannaróżatulipany

podwórze wiosna 2006podwórzeod frontu, po remoncieLaila i Leonek buszują w przedogródku

  naparstnica  świerk inversa  młode brzozy  miłorząb  ognik

to może ja jednak popilnuje tej rabatki....zabawa w "misie-patysie"jak cię złapię..to cię zjem!jesień w kolorze "sable"

Pierwszy raz kwitły tego lata tawuły a ognik do późnej zimy trzyma czerwone jagody. Kolorowe trzmieliny przybrały na

objętości, barwinek puszcza wąsy w niekontrolowany sposób a budleja zwabia do ogrodu motyle.

Na płocie pojawiło się nieoczekiwanie jakieś pnącze, które okazało się być powojnikiem botanicznym. Tu odnotować

muszę sukces-udało mi się ukorzenić kilka nowych sadzonek! Na balkonie stoi też pewnego rodzaju sukces hodowlany. W ogrodniczej skrzyni rozpoczynają kolejny rok wzrostu siewki jakiegoś egzotycznego iglaka. Przywieziona z ciepłych krajów

szyszka rozsypała się, a duże, czarne nasiona wrzucone do skrzynki... zakiełkowały! Na wysadzenie do ogrodu czekają też

dwie sadzonki sosny limby.

Nowe drzewa i krzewy są jeszcze niewielkie (w ten sposób można kupić coś ciekawego całkiem niedrogo!) ale odpowiednio dokarmiane bardzo rosną. Na działce są też stare drzewa (ogromna czereśnia i spora jabłoń oraz gromady wysokich jałowców

i tuj). Latem w ich cieniu lubią poleżeć nasze kudłacze.

W ogródku nie mogło zabraknąć wrzosów, lawendy, łubinu, dziewanny, naparstnic i malw. Choć czasem oberwą psią łapą,

to dają sobie radę. Próbuję sił z piwoniami, ale na tym polu nie wiem kto wygra...

Wiosną spod ziemi wyskakują krokusy, szafirki, hiacynty i tulipany, a potem zakwita bez. Na początku był jeden krzew,

pozostałość starego ogrodu, teraz fioletowemu staruszkowi przybyli młodsi bracia w różnych kolorach.

Na zagonku kwitną niebieskie gładkie i pręgowane, białe oraz żółte irysy. Brakuje brązowych...

Marzy mi się jeszcze świerk brewera,  płacząca odmiana grabu i cała gromadka innych "zielaków".

 

 

21.08.07

Lato. Zagęściły się rabatki, w górę strzeliły krzewy i drzewa. Powoli widać, co "w trawie piszczy" i można uchwycić to na

zdjęciach. Przybyło kilka róż (wreszcie pojawiły się w naszych sklepach stare, piękne angielskie odmiany), dereń kousa, kilka nowych iglaków, buk płaczący czerwonolistny (!) i stado różnych bylin.   

 

 

 

W cienistym kącie pojawiły się kilkucentymetrowe jaszczurki, jest malutka ropucha, a ślimaki winniczki mieszkają za garażem.

Jesienią zapewne zawita do ogrodu nowa grusza klapsa i więcej wrzosów. Zapewne nie tylko one! 

 

 

 

 

Zmienił się nie tylko ogród, ale też zewnętrzny wygląd naszego domu. Po ociepleniu nabrał też świeżego koloru :)

 

 

                                                                       Copyright © 2007 by Mariola Skrzyszewska                                                    o