Mam nadzieję, że ktoś, kto już miał w domu Swojego Psa wie, ile jest z tym związanych przyjemności i ... obowiązków.

Jeżeli jednak ma to być ten "pierwszy raz", to może warto jeszcze raz poważnie zastanowić się nad tym krokiem...

Wybierzmy rasę, która odpowiada naszym charakterom i możliwościom. Nie kupujmy np amstafa, bo jest "na czasie", albo dlatego, że podniesie nasz prestiż w oczach kolegów. Nie kupujmy psa 5-letniemu dziecku, na zasadzie: niech się uczy obowiązków, bo nie będzie ono w stanie sprostać tym obowiązkom.

Każde szczenię w chwili zakupu jest słodkie, ale już wtedy musimy pamiętać, że samo z siebie nie stanie stanie się ono grzecznym, czystym, znającym swoje miejsce w rodzinie dorosłym Psem. Będziemy musieli włożyć w to wiele pracy i cierpliwości.

Nie raz, nie dwa w nasze dywany wsiąknie żółta plama i nie raz. nie dwa na środku pokoju znajdziemy dużą, brązową ..... ;). Również nasze meble nie będą bezpieczne. Przecież tak wspaniale nadają się do ćwiczenia zębów!

Nie mówiąc już o butach, które wręcz idealnie pasują do psiej szczęki.. Kwiaty, tapety, rękawiczki, kable... to świetne zabawki dla znudzonych oczekiwaniem na pana lub panią dorastających psów. Cóż, starszym też może się to przytrafić.

Poranne i nocne  spacery w strugach ulewnego deszczu albo przy 15-sto stopniowym mrozie ... marzenie! Niestety, naszemu pupilowi trudno będzie skorzystać z naszego WC. Wyjazdy na wakacje... Nasz pupil nie będzie w stanie pozostać samotnie w domu na dwa- trzy tygodnie. Szukamy więc na ten czas "rodziny zastępczej" albo ... szukamy miejsca na wakacje, gdzie przyjmą nas razem.

Naszego Psa będziemy musieli uwzględnić również w domowym budżecie. Dobra karma, coroczne szczepienia, odrobaczanie, ochrona przeciw pasożytom, leczenie nieprzewidzianych dolegliwości, może nawet jakaś operacja .......  to wszystko kosztuje, a on sam nie jest w stanie sobie tego zapewnić.

Jeżeli zdecydujemy się na uczestnictwo w wystawach musimy pamiętać, że wiąże się to z kosztami dojazdu i opłatą za udział w wystawie. Tak, zorganizowanie wystawy, wynajęcie terenu, medale, puchary... to wszystko kosztuje i jest pokrywane przez uczestników wystaw. Ale zapominamy o tym wioząc do domu zdobyte trofea !!!  Musimy też o tym zapomnieć, gdy wygra inny Pies... Do domu zawsze wraca z nami Nasz Pies, nie zwycięzca, nie przegrany - po prostu Nasz Pies.

Zwykle szczeniaki rodzą się bez etykietki "przyszły champion".  Dlatego też jeżeli chcemy mieć Psa zdrowego, zrównoważonego, z dużym potencjałem genetycznym musimy trochę pomóc naturze i wybrać szczenię o udokumentowanym pochodzeniu, po jak najlepszych rodzicach, z hodowli stawiającej na jakość, nie na ilość, a potem dołożyć do tego wiele serca i starań.

W nagrodę za wszystkie nasze trudy Nasz Pies położny nam głowę na kolanach i ufnie spojrzy w nasze oczy.       

     

 

Owczarki szkockie collie należą do grupy pierwszej FCI. Wyróżniamy w niej dwie podgrupy: psy pasterskie używane dawniej do pilnowania i pędzenia stad zwierząt oraz owczarskie, będące pomocnikami owczarzy. Collie mieszczą się w podgrupie psów owczarskich pochodzenia europejskiego.

Wszystkie psy z tej grupy charakteryzują się dużą inteligencją i łatwością we współistnieniu z człowiekiem. Setki lat współpracy przy wypasie stad zaowocowały surową selekcją. Pasterze nie mogli bowiem używać psów niepojętnych i nieposłusznych. Dzięki tej selekcji dzisiejsze owczarki to wszechstronni towarzysze człowieka, zdolne do nawiązania bliskiego z nim kontaktu psychicznego. Ich zmysły są doskonale rozwinięte a one same cechują się dużą gotowością i chęcią do pracy, łatwością uczenia się i podporządkowania się przewodnikowi. Silny instynkt stadny i obrończy z powodzeniem wykorzystuje się na wielorakich szkoleniach. Trudno zobaczyć dziś owczarka przy pracy ze stadem owiec, ale za to sprawdzają się one w jednostkach specjalnych, jako psy stróżujące i towarzyszące, bawiące się z dziećmi i umilające czas rodzinie do której przynależą.

Ułożony i zrównoważony owczarek to skarb. W przypadku collie dochodzi do tego jeszcze aspekt niewątpliwego piękna.

I nie jest to bynajmniej rzecz subiektywna, albowiem odwołuje się do niej nawet sam wzorzec collie:

.."appears as a dog of great beauty, standing with impassive dignity".. czyli, że jest to pies o niezwykłej urodzie i niezachwianej godności.

W wychowaniu collie bardzo ważne jest uszanowanie jego wrażliwości. Traktując go łagodnie, łącząc zabawę z nauką osiągniemy pożądane efekty. Collie to owczarek, owczarek to pies pracujący a więc potrzebujący sporo aktywności. Dlatego collie powinien należeć do ludzi dynamicznych ale zrównoważonych.

 

 

 

 

A więc decyzja zapadła ... Collie. Tylko jaki i skąd?  W zasadzie nie ma na to pytanie idealnej odpowiedzi.

Przy wyborze musimy zdać się na rzetelność hodowców i ich wieloletnie doświadczenie a także na naszą wiedzę i ..  łut szczęścia.

Tak więc troszkę czasu i cierpliwości powinniśmy poświęcić na to, aby zapoznać się z rasą, hodowlami i .. hodowcami. Warto poczytać, "poszperać" w internecie lub po prostu spotkać się z niektórymi z hodowców (np przy okazji pobliskiej wystawy). Da to nam czas na utwierdzenie się w podjętej decyzji lub rezygnację z niej. Lepiej teraz niż potem - szczenię to nie zabawka, która możne do woli zmieniać właściciela.

Jeżeli ze szczenięciem wiążemy przyszłe plany wystawowe, to powinniśmy baczniej zwrócić uwagę na jego rodowód i rodziców. Przyda się nam do tego zdobyta wiedza i trochę doświadczenia. Jedno jest pewne - jeżeli hodowca zapytany o pochodzenie szczeniąt (tzn. o imiona rodziców) będzie nerwowo szukać notatek, to nie wróży to nic dobrego. Świadczy to tylko o tym, jak przypadkowe było to skojarzenie. Jeżeli hodowca zna nie tylko rodziców, ale dziadków i pradziadków, a co więcej dysponuje ich zdjęciami i rodowodami, to jest szansa, że ten pozytywnie "zakręcony" człowiek wie, co robi!

Warto zapytać, czy rodzice szczeniąt odnosili sukcesy. Czy mają już jakieś potomstwo i jak ono sobie radzi na wystawach. Czasem hodowcy powtarzają krycia nie wnoszące niczego ciekawego do hodowli a jedynie powiększające liczbę zwierząt z jednym przydomkiem hodowlanym... 

Jeżeli rodzice szczeniąt reprezentują wysoki poziom, to warto też podjąć decyzję zakupu szczeniaka rodzącego się po raz pierwszy z takiego skojarzenia.

Rodzice szczeniąt muszą mieć w rodowodzie adnotację, że zostały zakwalifikowane do hodowli. Collie muszą obowiązkowo mieć wynik prześwietlenia rentgenowskiego na dysplazję stawów biodrowych (A, B lub C; tylko wynik A oznacza wolny od dysplazji stawów biodrowych). Niektóre psy/suki (zwłaszcza importowane z zagranicy) mają też przebadane oczy w kierunku takich chorób dziedzicznych jak CEA i PRA.   

Szczenię powinniśmy odbierać odrobaczone, zaszczepione (przynajmniej raz; zależy to od jego wieku), z czytelnym tatuażem, po przeglądzie miotu (możemy poprosić do wglądu protokół z przeglądu), z aktualną książeczką zdrowia i z metryczką.

Szczenię powinno być czyste i zdrowe. To drugie jest bardzo trudne do sprawdzenia, ale nawet laik może posilić się o sprawdzenie czy szczenię nie ma pcheł, czy ma czyste oczy, czy uszy nie wydzielają nieprzyjemnego zapachu (stany zapalne), czy brzuszek nie jest nadmiernie wzdęty (zarobaczenie lub niestrawność), czy nie wykazuje oznak kulawizny. Szczenię powinno mieć w miarę mocny kościec. Nadmierne zgrubienia na stawach łap, kulkowate zakończenia żeber mogą świadczyć o krzywicy.

Przednie łapki proste (zwróćmy uwagę, aby stopy nie były skierowane na zewnątrz). Łopatki nie odstające. Tylne łapy w miarę możliwości jak najlepiej kątowane, a przynajmniej nie podstawione pod psa. Wadliwa jest postawa krowia, czyli tylne łapy "rozjeżdżają" się, lub iksowata. Klatka piersiowa ładnie wysklepiona, nie za wąska. Grzbiet prosty.

Blizna po pępku zagojona. Brak śladów przepukliny. Kilkunastotygodniowe pieski powinny mieć widoczne (lub przynajmniej całkowicie wyczuwalne) oba jądra.

Ogon długi, sięgający co najmniej do stawu skokowego, nisko osadzony, bez zgrubień czy jakichkolwiek oznak uszkodzeń.

Kufa mocna, gruba, w miarę krótka. Żuchwa dobrej długości i szerokości. Jeżeli już teraz pyszczek jest wąski jak u liska, to również dorosły pies będzie mieć szpiczastą kufę. Jeżeli żuchwa jest za krótka to tym bardziej potęguje wrażenie czubatego pyska. Sprawdzamy zgryz ( u collie - nożycowy). Stop (dla laika: czoło) wyraźnie zaznaczony. Oczy w kształcie migdałów, (nigdy nie okrągłe!), niezbyt duże. Uszy załamane (wg wzorca w 1/3 wysokości, ale u małych szczeniąt czasem są załamane znacznie mocniej). Natomiast jeżeli już w wieku kilku- kilkunastu tygodni ucho stoi lub prawie stoi, to sytuacja już raczej nie ulegnie poprawie. U bardzo młodych szczeniąt uszy osadzone są bardzo szeroko. W miarę upływ czasu obserwujemy ich wędrówkę na wierzchołek czaszki.

Szata gęsta, z dużą ilością podszerstka, w intensywnym odcieniu. Mile widziane pełne znaczenia, tzn biały kołnierz, białe skarpetki i czubek ogona. Ich brak nie stanowi obecnie wady, ale ich posiadanie dodaje collie uroku.

Zwróćmy również uwagę na charakter naszego pupila. Dominujące szczenię, ustawiające po kątach rodzeństwo, ma wielkie szanse zostać psem/suką alfa. I odwrotnie - strachliwe szczenię to ryzyko bojaźliwego dorosłego psa.

 

A może szczenię bez rodowodu?? Odpowiedź na takie pytanie zwykle jest jedna, że absolutnie nie powinno się kupować psa bez rodowodu. Ale chyba sprawę trzeba postawić troszkę inaczej... To raczej właściciel suczki nie powinien dopuścić do tego, aby rodziły się szczenięta o nieznanym pochodzeniu lub po rodzicach, którzy nie spełniają wymogów hodowlanych...

Nie słuchajmy tłumaczeń, że szczenię jest bez papierów, bo według starej szkoły suczka musi być kryta raz dla zdrowia... Zalecenie weterynarza odnośnie krycie dla zdrowia jest niezmiernie rzadkie. Natomiast jednorazowe krycie suki powoduje tylko burzę hormonów, na której wyciszenie potrzeba czasu. Dlatego jeżeli mówimy o kryciu dla zdrowia to suka powinna mieć szczenięta raczej kilkakrotnie, a potem spokojnie przejść na "emeryturę".

Kupując szczeniaka nigdy do końca nie wiem, co z niego wyrośnie. Kupując psa "bez papierów" zwiększamy to ryzyko jeszcze bardziej ale również i taki pies może stać się tym jedynym, wymarzonym i ukochanym

przyjacielem.  http://www.aniwet.pl/testkazscie.htm

 

 

 

 

                              

 

 

 

TESTY  DLA  SZCZENIĄT:

 

Test Campbella

Test Sarah Witson  (wg Briana Klicommonsa) i Test K.Ściesińskiego

Test Psychologiczny PAT

 

 

"THE COLLIE STANDARD"    - Mia Ejerstad

"ROUGH COLLIES OF DISTINCTION"    - Iris Combe, Dareen Bridge  Pat Hutchinson

"ROUGH COLLIES"    - Hazel Hunt

"ROUGH & SMOOTH COLLIES"    - Stella Clark

 

"BRYTYJSKIE PSY PASTERSKIE"   -  Anna i Mirosław Redliccy

"PORADNIK DLA HODOWCÓW PSÓW - Genetyka w praktyce"    - Malcolm B.Willis; przekład Mirosław Redlicki 

 

"COLLIE I SHELTIE"    - Lucyna Zboralska

"COLLIE OWCZAREK SZKOCKI"    - Iwona Dysarz & Grazyna Radwan

"COLLIE DŁUGO- I KRÓTKOWŁOSE"    - Eva-Maria Kramer

"LISKI - MAGAZYN MIŁOŚNIKÓW COLLIE I SHELTIE"    - Lucyna Zboralska

"MAGAZYN COLLIE I SHELTIE"    - pod red. Agnieszki Fortaszewskiej

 

"PSY I MY - KWARTALNIK KYNOLOGICZNY"    - już się nie ukazuje, a WIELKA SZKODA !!!

"PIES"    - dwumiesięcznik Związku Kynologicznego w Polsce

"PRZYJACIEL PIES"    - miesięcznik

"ASKO"    - dwumiesięcznik kynologiczny

"MÓJ PIES"    - miesięcznik

Copyright © 2004 by Mariola Skrzyszewska